Piknik Historyczny

Piknik Historyczny pod Zaborskimi Dębami 
– pamięć, która trwa 
18 czerwca 2026 teren Przedszkola Samorządowego, 
w podworskim parku w Zaborzu 

Są takie historie, które nie mieszczą się w podręcznikach. 
Nie dlatego, że są mniej ważne, przeciwnie. Są zbyt bliskie, zbyt ludzkie, zbyt nasze. Trwają w pamięci mieszkańców, w opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, w miejscach, które, choć ciche, wciąż mówią. 

18 czerwca, w podworskim parku w Zaborzu, pod rozłożystymi Zaborskimi Dębami, ta pamięć znów ożyła. Piknik Historyczny stał się nie tylko wydarzeniem plenerowym, ale przede wszystkim spotkaniem z historią, tą prawdziwą, lokalną, przeżywaną. 

Centralnym momentem uroczystości było odsłonięcie tablicy poświęconej Helenie Smołusze (1916–1984) – nauczycielce, która przez lata przechowywała krzyż z pierwszej szkoły w Zaborzu. Ten symbol, cichy świadek dawnych czasów, stał się dziś znakiem trwałości wartości, które nie przemijają: pamięci, edukacji i odpowiedzialności za dziedzictwo. 

Upamiętnienie Heleny Smołuchy to coś więcej niż oddanie hołdu jednej osobie. To przywrócenie znaczenia miejscu, pierwszej szkole w Zaborzu oraz chwili, w której zaczęła się lokalna historia edukacji. To także przypomnienie, że wielkie dzieje zawsze mają swój początek w małych, codziennych działaniach ludzi oddanych swojej społeczności. 

W wydarzeniu aktywnie uczestniczyło Regionalne Stowarzyszenie Twórców Kultury „Grupa na Zamku” z Oświęcimia, wnosząc do niego wymiar artystyczny i emocjonalny. Przekazane prace – portret Heleny Smołuchy autorstwa Miry SabatowiczZiob, portret Jana Czecza autorstwa Józefa Watychowicza oraz obraz przedstawiający przedszkole autorstwa Wiktora Skóry, stały się nie tylko uzupełnieniem wydarzenia, ale jego żywą interpretacją. Sztuka, jak zawsze, dopowiedziała to, czego nie sposób wyrazić słowami. 

Piknik tętnił życiem. Stoiska organizacji i instytucji związanych z gminą Oświęcim w tym Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej zapraszały do odkrywania przeszłości poprzez pamiątki i świadectwa minionych lat. Szczególne miejsce zajęły eksponaty związane ze szkolnictwem, w tym te pochodzące z przedwojennego Oświęcimia, kruche, a jednocześnie niezwykle trwałe ślady historii. 

Tego dnia historia nie była zamknięta w gablotach. Była obecna w rozmowach, w spojrzeniach, w ciszy między słowami. Była wśród ludzi. 

Bo pamięć to nie tylko to, co zapisane. To przede wszystkim to, co przeżywane razem. 
I właśnie pod Zaborskimi Dębami, w czerwcowym świetle, historia znów stała się żywa. 
Szukaj