A słowo stało się kulą

Nie bawię się w politykę.
Pobawiłabym się karabinem
gdybym wiedziała do kogo strzelać.
Ale przecież wszyscy mają rację.
Zabijając braci spełniają swe obowiązki wobec
Boga Ojczyzny Pieniądza
I giną w imię czegoś albo przypadkiem,
bo stanęli na drodze historii lub
w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie.

Droga donikąd

W dostojeństwie czasu Niepokorna -
W wyznaczonych celach Zagubiona -
W blasku śiecy jak ćma błądząca -
szczęścia szukam.
W szarości Ziemi, w wysokości Nieba,
z głową w chmurach jestem na drodze do nikąd.

Analiza Wiersza

Przeanalizowali rozpatrzyli
każde słowo wybebeszyli wiwisekcja...
A tam było tylko serce.
Znaleźli szczytne ideały odezwy przesłania alleluja...
A serca nie znaleźli.

Jesienne kwiaty

W jesiennych kwiatach zaklęte wspomnienia,
Smutkiem spowite cienie i światła,
Barwy radości, których już nie ma,
Uśmiechy, które przychodzą z rzadka.

Kwiaty jesienne niespodziewanie
Zakwitły wtedy, gdy miał być maj.
Wspomnieniem tylko niech już zostanie
Czas najpiękniejszych barw.

Modlitwa I

Boże, daj łzy oczom,
By smutek można wypłakać.
Daj słowom nienawiść,
By rozpacz wykrzyczeć.

A wtedy znajdzie się
W sercu spokój
Na wielbienie Ciebie.

Modlitwa II

Boże przypłyń do mnie z nadzieją
W ciemną noc, w deszcz i burzę,
Kiedy wiatry przeciwne wieją
I kiedy płoną róże.

Przypłyń do mnie łodzią spokoju
Kiedy wali się świat cały
W ciężkie dni zmartwień i znoju,
Gdy rozum oszalały.

Przypłyń…
A zawędruję na szczyty marzeń
I nie będę płakać za światem.

Lampa Aladyna

Wyrzuciłam lampę Aladyna
znoszony sweter
i rozdeptane buty
i kilka listów
przewiązanych czerwoną wstążką

z szafy powiało chłodem pustki

lampa była przeterminowana
tak jak nadzieja w listach

co mi jednak teraz oświetli marzenia?

Recepta na życie

Medycyna idzie naprzód
Pożyjemy pięć lat dłużej
Nie będziemy pić i palić
Głosować będziemy na tych co trzeba
I czytać to co należy
Filmy oglądać tylko te ambitne
Z Oskarami
Interesować się polityką i sportem
Nie mówić o tym co boli
Ani co cieszy
Dyskutować
Nie wyrażając swoich poglądów…

I zrobimy dobre wrażenie
Tylko po co?

Kto ma rację?

Aniołom topi się wosk w skrzydłach
Święci zdejmują aureole
Słowa pociechy rzucone jak ochłapy
Na nikim nie robią wrażenia
Łzy na twarzach wysychają
Nie żłobiąc bruzd Gdzie są bramy piekła
A gdzie niema
W Czeczeni w Sarajewie
Czy ten który ginie za ojczyznę
Z przekleństwem na ustach
Jest święty czy potępiony
A może ten który żyje
Nie raniąc nikogo
Ale i nie broniąc niczego Ma rację?

Twój świat
(pamięci Józefy Momot)

Malowałaś wspomnienia i tęsknotę
Zamykałaś wiatr w koronach drzew
A szum mazurskich jezior
Rozlewałaś po płótnie
Ciemnym granatem
Rżenie koni wychodziło z ram obrazu
Nie pozwalałaś by zamilkły
Kazałaś im galopować w swoją stronę
Copyright Nazwa.pl